Legendarna grupa heavymetalowa Judas Priest wróciła do Polski po kilkunastu miesiącach od ubiegłorocznego występu na Metal Masters 2024 w Krakowie (zdjęcia tu). Trudno zatem nie porównywać tych koncertów. Tym razem Brytyjczycy zaserwowali publiczności set oparty przede wszystkim na zawartości płyty Painkiller (1990), ostatniej z Robem Halfordem przed jego odejściem w 1992 roku i pierwszej nagranej ze Scottem Travisem. Tym razem obyło się bez coverów, a Judas Priest sięgnęło jeszcze po utwory z okresu 1978-1984 oraz najnowszy krążek – ubiegłoroczny Invincible Shield. Zestaw na bis był natomiast dokładnie identyczny i trudno o bardziej klasyczny – Electric Eye, Hell Bent for Leather, Living After Midnight.
Głośno, soczyście, speedmetalowo – krótko mówiąc Bogowie metalu.
Marek J. Śmietański
PS. Fotorelacja przygotowana dzięki uprzejmości polskiego oddziału agencji Live Nation.









































