Jamie Cullum – Warszawa, Teatr Wielki 20.04.2026

Jamie Culllum powrócił do Polski i to z przytupem… Co prawda z lekkim poślizgiem (koncerty zostały przełożone z maja 2025), jednak cierpliwość polskiej publiczności została solidnie wynagrodzona. Cullum, jak mało który z współczesnych artystów, potrafi – nie tyle pogodzić, co w naturalny sposób – spójnie połączyć świat jazzu, popu i muzyki rozrywkowej.

Sala warszawskiego Teatru Wielkiego – Opery Narodowej wypełniła się niemal do końca. I nic dziwnego, albowiem koncerty brytyjskiego piosenkarza to gwarancja nie tylko muzycznej jakości i scenicznej charyzmy, ale też nieprzewidywalności, objawiającej się w spontanicznych zmianach tempa czy nieoczywistych aranżacjach. Szczególnie zdumiewająca jest niezwykła lekkość, z jaką Cullum poprowadził narrację koncertu. Potrafił w jednej chwili przejść od intymnego śpiewu i emocjonalnej gry na fortepianie, przez subtelne budowanie napięcia aż po niemal ekspresyjne szaleństwo. I to dosłownie: z charakterystycznymi dla niego skokami z fortepianu, które stały się już częścią jego scenicznego wizerunku.

W setliście nie zabrakło takich autorskich hitów, jak m.in. Get Your Way i Twentysomething z początku XXI wieku, ani porywających coverów, choćby What I’d Say Raya Charlesa czy What a Difference a Day Makes Jimmie Ague’a (znanego z wykonania Dinah Washington). Wiele osób zdziwił brak filmowego Gran Torino, jednak Jamie wcale zbyt często na koncertach go nie śpiewa…

 

Marek J. Śmietański

PS. Fotorelacja przygotowana dzięki uprzejmości agencji Good Taste Production. Zdjęcia autoryzowane.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.