Nie, nie, nie… Nie będzie żadnego komentarza… Dlaczego? Bo wciąż trudno napisać coś sensownego… Nie tak być powinno, ale to prawda… Zwyczajem redakcji jest obiektywizm, ale tym razem nie jestem w stanie… Być w klubowej fosie na tym koncercie i mieć Iana na wyciągnięcie ręki, to głębokie przeżycie… Po prostu brak słów… Zatem krótko
IAN GILLAN zaśpiewał DEEP PURPLE
i trochę więcej zdjęć niż zazwyczaj…
Marek J. Śmietański
PS. Dziękujemy organizatorowi – firmie Cinematographer Productions – za akredytację foto.















































