Drugim gościem w trasie projektu Me And That Man było trio Fertile Hump. Warszawianie grają bluesowego rock’n’rolla w niezwykle energetyczny sposób, nie oszczędzając widzów ani przez chwilę. Przybrudzone melodie, niezbyt czyste stroje gitar, delikatne przestery i szczere teksty z życia wzięte to znak rozpoznawczy grupy. I taki właśnie był ich kilkudziesięciominutowy występ. Dynamiczny, z pasją, a przede wszystkim szczery. Choć momentami – w przerwach między utworami – jak dla mnie aż nazbyt szczery.
Marek J. Śmietański
PS. Dziękujemy klubowi Wytwórnia za akredytację foto.





















